Forum AmigaOne Zone

Forum użytkowników Amigi i nie tylko
Teraz jest sobota, 4 gru 2021, 06:15

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: wtorek, 1 wrz 2020, 14:10 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 sty 2012, 15:14
Posty: 4080
Jak wiadomo nieoceniony Adam Zalepa od pewnego czasu tworzy podcast Więcej Węgla. Z punktu widzenia amigowca, jednym znajciekawszych o ile nie najciekawszym odcinkiem jest ten ostatni, czyli 11 opowiadający o książce Davida Pleasance, w której opisuje swe wspomnienia z czasów pracy w firmie Commodore. Rewelacje tam podawane są dosyć ciekawe i faktycznie w pełni zgadzam się z Adamem że można im wierzyć lub nie, lecz trudno je zweryfikować. Łatwo jednak można zweryfikować, dość duże nieścisłości w tezach przedstawianych przez autora podcastu i myślę że Adam się nie obrazi, jeśli je naprostuję.

W zasadzie są dwie kwestie, które natychmiast mnie uderzyły, gdy słuchałem 11 odcinka. Pierwsza to jakoby Petro sprzedawał swoje Amigi 1200 za niemałą sumę 500 euro. Cóż ta suma została zawyżona o kilkaset procent, gdyż jak wiadomo (co można sprawdzić czytając stare newsy sprzed kilku lat) te nieśmigane Tysiącdwusetki były sprzedawane po 150 euro. Już wtedy w 2013 roku było to niemal jak za darmo. I o ile można stawiać zarzuty wobec kilku innych działań Petro, to w tym wypadku był to wielki pozytyw (bo pewnie gdyby chciał zarobić to za te wspomniane 500 euro też by się to rozeszło) i wbicie, przynajmniej teoretyczne szpili w spekulantów i handlarzy. Niestety użyłe słowa teoretyczne, bo część z nich zakupiła ten sprzęt, a potem z dużą górką sprzedawała na Allegro wraz z bajeczkami w opisach typu "Córka dostała ten komputer w 1996 roku na komunię, nietrafiony prezent, uruchomiła raz po czym schowała do szafy i tak A1200 przeleżała 25 lat w oryginalnym opakowaniu ".

Druga sprawa wynika z nawyku Adama, który lubi z automatu wrzucać AmigaOS 4 i MOSa do jednego wora. Swego czasu zwracałem na to uwagę i wymieniłem na ten temat kilka maili, lecz chyba chyba tego nawyku zwalczyć się w żaden sposób nie da, więc jedyne co mi pozostaje to z uporem maniaka weryfikować tego typu nieprawdziwe tezy.

No więc Adam powiedział cytuję z pamięci "Dave Haynie bardzo krytykuje Amigę NG że brak w niej ducha Amigi". Oczywiście Dave Haynie krytykuje MOSa z wiadomych względów. Natomiast można sobie poczytać co mówił o AmigaOS 4 w wywiadzie dla magazynu Total Amiga (numer 23, strona 22).
Pojawiły się tam trzy pytania na ten temat:

Jakie jest Twoje zdanie na temat obecnego
rozwoju Amigi?


Podziwiam to, co Hyperion próbuje robić, nawet
jeśli nie zgadzam się z pewnymi podejmowanymi przez nich decyzjami...


Widziałeś AmigaOS 4.0 lub MorphOS-a w akcji? Jeśli tak, to co o nich sądzisz?

Używałem trochę AmigaOS
4.0... To po prostu AmigaOS,
cóż więcej mogę powiedzieć.
To nie taki sam AmigaOS, który miałbyś dzisiaj gdyby Commodore przetrwało, ale to nie o
to chodzi, bo przecież Commodore nie przetrwało.


Czy myślisz, że obecne wcielenie AmigaOS podtrzymuje
ciągle „ducha Amigi” (cokolwiek oznacza to stwierdzenie)?


Oczywiście. Nowy OS to AmigaOS. Nie mogę powiedzieć,
że nie jest zgodny z duchem
Amigi lub czymkolwiek. A jeśli
już muszę, to jest to po prostu
nieznacznie zmieniony AmigaOS pracujący na nieco przestarzałym sprzęcie..


Oczywiście dalej pisze też że sprzęt jest zbyt mało innowacyjny, co dla niego kłóci się to z duchem Amigi, która wyprzedzała epokę. Generalnie jednak z jego wypowiedzi można wywnioskować że zarzuca że obecna Amiga NG, trochę za bardzo trzyma ducha tamtej "oryginalnej" Amigi, bo gdy by Commodore do dziś istniał, to zapewne Amiga byłaby pecetem, a system amigowy, tak samo podobny do AOS 3, jak MacOS X do MacOS 7.


Udostępnij dla FacebookUdostępnij dla Twitter
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: wtorek, 1 wrz 2020, 15:55 
Offline
Elitarny forumowicz
Elitarny forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 20 sty 2012, 05:09
Posty: 527
Cytuj:
Generalnie jednak z jego wypowiedzi można wywnioskować że zarzuca że obecna Amiga NG, trochę za bardzo trzyma ducha tamtej "oryginalnej" Amigi, bo gdy by Commodore do dziś istniał, to zapewne Amiga byłaby pecetem, a system amigowy, tak samo podobny do AOS 3, jak MacOS X do MacOS 7.

No więc ja to widzę w ten sposób, że Amiga OS, gdyby Commodore przetrwało mogłoby należeć do mainstreamowych systemów. Zasilałby ten system sztab zawodowych programistów, którzy produkowali by oprogramowanie podobnie jak ma to miejsce teraz w przypadku Windows itp.

Jak by się potoczyły losy sprzętu - trudno przewidzieć.

Na przykładzie firmy Apple, która miała "przygodę" z PowerPC, a teraz stawia na własne rozwiązania (nawet własny CPU) widać, że jednak rozwiązania sprzętowe typowe tylko danej platformie miało i ma przyszłość.

Przecież za czasów Amiga OS 3 (AGA) plany były jasne, nakreślone w dokumentach. Chciano zachować infrastrukturę i zachować z nią kompatybilność jednocześnie rozwijając ją.

Firma Commodore zbankrutowała. Jeszcze za czasów Escomu można było mówić o "mainstreamie", bowiem pakiet Amiga Magic zawierał oryginalne, jakościowe oprogramowanie dla Amigi/Amiga OS.

Ja widzę dużą różnicę między czasami Commodore/Escom, gdy wychodziły takie komercyjne produkty jak "Deluxe Paint", "Scala", a dzisiejszymi, gdy garstka programistów stara się przenosić oprogramowanie typu open-source.

Rozumiem, że inaczej się "nie da", jeżeli ludzie chcą nadganiać współczesne rozwiązania. Ale jest jeszcze inne podejście widoczne u takich osób, jak u autora "Sketchblock", "GoADF" i innych programów, którzy piszą programy korzystające z własności i możliwości systemu Amiga OS.

Wiadomo, ludzie wykorzystują fakt, że w open-source powstało mnóstwo programów. Ja widzę jednak że to była niewłaściwa droga dla Amigi.

No ale nie mam na to wpływu. Jak ludzie wkładają środki w rozwój 64-bitów, obsługi wielu rdzeni to OK. Jednak dzięki temu nie przybędzie ani ludzi, ani dodatkowych środków. Nadal nie będzie wielu ważnych programów.

To piszę ja, jako przeciętny Amigowiec, programista, aspirujący grafik i osoba starająca się na ten moment o licencjat z informatyki. :)

_________________
Robert "Hextreme" Szacki - Gear Works software


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: wtorek, 1 wrz 2020, 17:44 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 sty 2012, 15:14
Posty: 4080
Co do tego że sytuacja Amigi w czasach Escomu była lepsza nie ma wątpliwości. 120 000 sprzedanych Amig plus rzesza użytkowników, którzy nabyli sprzęt ze dwa trzy lata wcześniej, jeszcze u schyłku Commodore, to był jakiś tam rynek. Oczywiście wtedy po bankructwie C=, czytając teksty w Magazynie Amiga o kandydatach na nowego właściciela, pewnie jak miażdżąca większość czytelników, byłem za tym aby całość przejął David i Commodore UK. Tylko dzisiaj można sobie gdybać co by było, może byłoby lepiej, a może skończyłoby się na pustych obietnicach, a nadszarpnięty kapitał nie pozwoliłby zrobić nawet tego co Escom, czyli wznowić produkcji A1200 i A4000? A wszyscy dziś gdybaliby w stylu "Szkoda że schedy po C= nie przejęła jakaś duża firma pecetowa, która wpompowałaby kapitał i dała szanse na ruszenie do przodu"
.

Czasu nie cofniemy i chyba nie ma co gdybać, można sobie przeczytać książkę od tak dla pogłębienia wiedzy, mając z tyłu w głowie że pisał ją człowiek, który był jednym z przegranych aktorów tamtych lat i którego wspomnienia siłą rzeczy muszą być zabarwione goryczą, rozżaleniem i pretensjami.

A co do dzisiejszych czasów, fajnie że są nowe autorskie programy, zawsze będę takie działania popierał, no ale prawda jest taka że bez open source, się nie da i nie wierzę by wśród użytkowników Amigi NG był choć jeden człowiek, który nie posiadałby na swoim HDD programu o otwartych źródłach. Zresztą nie tylko tyczy się to naszej platformy, myślę że o użytkownikach Windows, mógłbym napisać to samo.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: środa, 2 wrz 2020, 18:33 
Offline
Znamienity forumowicz
Znamienity forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 17 sty 2012, 12:28
Posty: 1177
Zalepa nie opiera się na wywiadzie z TA 26, tylko na jego późniejszych wypowiedziach. Ten numer gazety jest z 2006 roku, a już w 2007 w książce Freax jest wywiad, gdzie Haynie wypowiada się w duchu, że AmigaOne i inne maszyny PPC to w sumie pecety i po co w te PPC iść, od razu trzeba przeskoczyć na x86. Potem wielokrotnie wypowiadał się kontrowersyjnie, w pewnym momencie przestałem się przejmować co Haynie wygaduje. Dla niego, jako członka oryginalnego zespołu Commodore Amiga, wszystko co nowsze powodowało mniejszy lub większy ból dolnej części pleców, bo w pewnym sensie umniejszało jego zasługi.

_________________
AmigaOne 500 (AMCC 460ex 1150 MHz), 2 GB RAM, Radeon 7750 (1GB, DDR5), karta dźwiękowa Envy24HT


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO