|
No cóż, wielu może narzekać na Hyperion i mieć słuszne zarzuty do tempa rozwoju systemu w ostatnich 20 latach. Natomiast tam to jest jakoś zogranizowane, są developerzy ,testerzy. Teroretycznie każdy developer może poprawiać cokolwiek, ale w praktyce jest człowiek, który np. rozwija DOSa i filesystemy, jest człowiek od Workbencha, jest człowiek od USB, grafiki itd. Oczywiście jest też sam Andrea Palmate (zdaje się że ostatnio wdrażał jakieś rzeczy związane z obsługą czcionek), który skoro mu się nie podobało tempo rozwoju, sam będąc członkiem zespołu mógł na to wpłynąć. Teraz pytanie czy sam Andrea ciągnąc 50 srok za ogon, bez żadnej struktury organizacyjnej, jest w stanie stworzyć nawet z pomocą AI kompletny system operacyjny, który będzie w pełni funkcjonalny, stabilny, dopracowany i przetestowany? Czy nie będzie jak w MorphOSie, że wiesz "system działa jest kompatybilny, ale musisz przekopiwać AreXXa z AmigaOS 3.1, coś tam jeszcze, coś tam jeszcze i wtedy będzie OK". Czy w tym wypadku na pewno nie trzeba będzie kopiować części elementów oryginalnego systemu 4.1, żeby dobrze działało, czy nie zrobi się jeden wielki zamęt i rozpierducha?
Ja jestem mocno sceptyczny i widzę wiele zagrożeń. Oczywiście widzę też jakieś szanse, np. potencjalne zainteresowanie jakiegoś tam (zapewne niewielkiego) procenta użytkowników Maliny. Wreszcie gdy autor zda sobie sprawę że to ponad jego siły (bo przypuszczam że tak właśnie to się skończy), część wykonanych prac uda się wdrożyć, przystosować do oryginalnego systemu i AmigaOS na tym koniec końców zyska. Na początku pewnei straci, bo się zrobi mętlik i kolejny podział.
|