Forum AmigaOne Zone

Forum użytkowników Amigi i nie tylko
Teraz jest środa, 18 paź 2017, 13:14

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 25 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: wtorek, 23 maja 2017, 15:09 
Offline
Aktywny forumowicz
Aktywny forumowicz

Dołączył(a): czwartek, 25 wrz 2014, 20:41
Posty: 429
Akceptacja do NG nie wynika z uzytkowania Mac. Oczywiscie platforma jest inna od Windows, czy Androida i wymaga wyrobienia pewnych nawykow. Jednak po pewnym czasie nie ma co w ogole porownywac do tego Windy lub wspomnainego Androida. To taka przepasc jak miedzy powiedzmy AmigaOS a MS DOS. Oczywiscie w Polsce jest inna opinia, ale to jest tak samo jak z AmigaOS. Cena jest granica, ale kazdy sie wypowie mimo, ze nie uzytkowal.

Do MMM staram sie pisac co jakis czas. Oczywiscie jako promocja AmigaOS, ale tak jak mowie, jak widze kolejna wojne na horyzoncie to nie wiem po co ja sie w ogole mecze? Nie ma na to wplywu fakt, ale z takim podejsciem wszystko wypada z rak.


Udostępnij dla FacebookUdostępnij dla TwitterUdostępnij dla Google+
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 23 maja 2017, 19:28 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 sty 2012, 16:14
Posty: 2747
Mac to jest ostatnią platformą na świecie, którą (zwłaszcza od jakiś 12 lat) można łączyć z Amigą NG. Amiga to jest Underground przez duże U.

Apple jest wciskany przez każdą możliwą szparkę do naszej świadomości Ostatnio widziałem jakiś film fabularny, sala wykładowa czterdziestu studentów z laptopami z czego z 35 z bijącym po oczach logiem nadgryzionego jabłka. No ale to przecież nie był wyjątek, jeśli chodzi o lokowanie produktu Hollywood i nie tylko.

Jedno co na pozór może być cechą wspólną Amigi i Apple, jest swoista religia i uwielbienie dla swojej platformy. Jednak tak naprawdę amigowcy mają od dawna świadomość ułomności własnego rozwiązania. Natomiast applowcy nieprzerwanie od 40 lat mają przekonanie o wyjątkowości własnego komputera który zawsze góruje nad wszystkim innym.

Może niektórzy wypowiadają się a nie widzieli. Akurat amigowcy widzieli prawie wszyscy za sprawą emulatorów jak wyglądał klasyczny MacOS i chyba nikt nie ma złudzeń iż była to masakra, nie tylko gorsza od AmigaOS 3 ale i Windows 95. Mimo to każdy fan Apple w latach 90-tych odpowiedziałby to co dzisiaj odpowiedział Radzik, że to jego system jest najlepszy i że inne nie mają porównania, a na jakieś oczywiste rzeczy na które wówczas zwracałem uwagę, typu obsługa zaledwie jednego przycisku myszy, otrzymywałem ulubioną i wyświechtaną formułkę miłośników jaboli że nie rozumiem filozofii Appla.

To co mnie osobiście odpycha od tej firmy, to traktowanie własnych użytkowników za przeproszeniem jak stado baranów. Mimo iż MacOS był cienki, do końca i do ostatniego dnia utrzymywano że jest świetny, potem z dnia na dzień oświadczano że system był jednak słaby więc wprowadzamy MacOSX, a ludzie mówią ok. Tak samo z PPC, do końca gadka o wyższości tego rozwiązania, benchmarki pokazujące że PPC jest 3 razy szybszy od X86, po czym z dnia na dzień oświadczenie że PPC jest za wolny i przechodzimy na X86. I ludzie znowu powiedzieli ok. Dziwna ta religia Apple, w lutym 2006 roku pisali że mają najlepszego kompa bo PPC rulez, potem w marcu mówili, no to teraz mam najlepszego kompa bo X86 to jest to. Fanatyzm bynajmniej nie skłania do refleksji że te dwie postawy całkowicie się wykluczają, w ich mniemaniu jabol zawsze jest the best.

Jednak amigowcy tutaj mocno się różnią i jakieś volty o 180 stopni względem systemu operacyjnego czy hardware jakie próbował pojmować choćby Gateway były traktowane jednoznacznie, które mógłbym określić zdaniem, "Zaraz zaraz, nas w balona nie zrobisz, my nie macowcy i nie damy sobie wcisnąć peceta z linuksem".

Apple, nie oceniając już czy był komputerem dobrym czy złym, z pewnością kiedyś był komputerem wyjątkowym i unikalnym. Dzisiaj jest tylko pecetem z linuksem, a nie oceniając już czy nasza platforma jest dobra czy zła, dzisiaj to AmigaOne jest komputerem prawdziwie wyjątkowym i unikalnym.

Sorry że jako admin rozpisałem się nie na temat, więc żeby nie był całkowity OT względem Amiwigilii, to nadmienię iż bardzo cenię fakt że Radzik od dobrych 15 odcinków przestał serwować w podcaście wstawki na temat Apple (chyba wszystkim nam w tym względzie wystarczą aż nadto amerykańskie filmy). Mam nadzieję że w ostatnim odcinku również trzymał się tej zasady, dzisiaj pewnie posłucham i skomentuję zawarte tam treści.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 23 maja 2017, 20:41 
Offline
Aktywny forumowicz
Aktywny forumowicz

Dołączył(a): czwartek, 25 wrz 2014, 20:41
Posty: 429
Mufa, czyli zgodnie z zasadą, nie wiem, nie używałem ale się wypowiem. :) Ja tylko mogę to podsumować tak: gdyby firma Apple działała tak jak to opisujesz dawno byłoby już po niej. Tak jest z Amigą, gdzie nie ma gościa z jajami, który umie podjąć twarde i strategiczne decyzje. Za to jest grupka podstarzałych VIPów, którzy potrafią się tylko między sobą żreć. Efekt jest taki jak każdy widzi. Jak to jeden z Niemców skomentował Kindergarten.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 23 maja 2017, 22:46 
Offline
Doborowy forumowicz
Doborowy forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 17 sty 2012, 13:28
Posty: 874
No ja akurat interesowałem się Apple bo swego czasu myślałem o kupnie ale w Polsce to była egzotyka i drogie niesamowicie. Kupowałem takie pismo "Publish & Macworld" i byłem na bieżąco.
Parę lat temu siedziałem w UK (praca), i mieszkałem u brata który miał i ajfona i notbuka Apple. Mogłem używać ile wlezie. Nie podeszło mi maksymalnie. Na pewno swoje zrobiły przyzwyczajenia, ale to co mi głównie przeszkadzało to fakt że mnie strasznie ograniczał. Jestem przyzwyczajony że użytkownik może prawie wszystko, w Apple bardzo mi tego brakowało. Proste rzeczy (np. znalezienie gdzie fizycznie są pliki zdjęć na dysku) były dla mnie nieintuicyjne.
Apple do dziś mnie wnerwia. Np. chciałem twój podkast odsłuchać z użyciem iTunes. W pakiecie ładuje się program iCloud. Dobra, biorę. Autoryzacja upierdliwa, a na końcu "surprajs" - nie skorzystam bo muszę wpierw uaktywnić konto dowolnym urządzeniem Apple. Nie mam. Użyteczne że ho ho.
Systemem który lubiałem był OS/2 Warp. Tam była kontrola użytkownika nad wszystkim, w drobiazgach. I pełna obiektowość (np. przeciągałeś czcionkę na jakieś okno systemowe - i już miałeś okno pisane tą czcionką). Co prawda autoexec.bat (albo config.sys - już nie pamiętam) miał ponad 100 linijek, ale detal ;)
Windows jest mi obojętny, podobnie linuks. Liczy się na nich tylko oprogramowanie.

Nie jestem w temacie Kindergarten, ale mniej więcej jest tak jak piszesz. Mamy za dużo filozofów, a za mało wizjonerów. Brakuje kogoś z pomysłem, i to takiego który potrafi przycisnąć i narzucić. Póki co mamy - tu zacytuje świeży wpis z Gadacza na PPA - "Nie ma to jak toczyć dyskusję w celu toczenia dyskusji ;>".


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 24 maja 2017, 08:27 
Offline
Aktywny forumowicz
Aktywny forumowicz

Dołączył(a): czwartek, 25 wrz 2014, 20:41
Posty: 429
To dobre stwierdzenie. :) Mamy dziecinade straszna. Z tego co sie zaczalem orientowac, to raczej nie wyglada na zaczepke ze strony Cloanto, a wlasnie Hyperion. Chca sobie ugruntowac pozycje, tylko w ten sposob wlasnie sobie niszcza resztki dobrego imienia.

P.S. Co do Apple, to sie zgadza, ich filozofia jest typowo amerykanska, idioto-odporna. Nie kazdemu to lezy, a ja tez nie bede przekonywal, ze kazdemu musi ona pasowac. Mimo wszystko tak jak w przypadku NG vs 68k, nie ma co udowadnia komus czegos i na odwrot. Komus sie podoba, albo i nie. :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 24 maja 2017, 11:51 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 sty 2012, 16:14
Posty: 2747
Fajny odcinek, widać że odpytywany to dosyć pogodny gość. Zgodnie z tym co napisałe Radzik by nie namawiać, nie namawiam, aczkolwiek w ramach uzupełnienia, jako że autor w ogóle nie miał do czynienia z Amiga NG, a i nieboszczka Morphosa używał zdawkowo, przypomnę ten wątek.. Jak więc widać narzędzia które AceMan polecał dla peceta są też dostępne dla AmigaOS 4. No ale to tak na marginesie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 24 maja 2017, 18:06 
Offline
Doborowy forumowicz
Doborowy forumowicz

Dołączył(a): wtorek, 17 sty 2012, 18:21
Posty: 769
Batiliana z Cloanto próbuje ryć pod Hyperionem, ale pewno skończy się na jednej rozprawie.
Ja tam nie traktuje tego całego zamieszania poważnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 25 maja 2017, 19:27 
Offline
Początkujący
Początkujący

Dołączył(a): wtorek, 23 maja 2017, 19:43
Posty: 6
Zaintrygował mnie Twój post Mufa) Jako wielki fan Amigi czasem przeglądam fora z ciekawości co z niej zostało. Moja przygoda z Amigą skończyła się na przełomie wieków z powodów jakie chyba nie trzeba tu opisywać.
Dość powiedzieć że w temacie klasycznej Amigi miałem przyjemność pracy z wieloma jej wersjami, kartami turbo, grafikami 24 bitowymi , vlab motion itp itd. Wspominam z sentymentem , rewelacyjny sprzęt ,epokowy OS, świetne oprogramowanie…Emulatory MACA na AMiGE były owszem ale sam wiesz jak to działało , jak wolno i nie do końca. Zresztą nie w tym rzecz aby emulować coś na innym komputerze.

Ale do rzeczy. Potem był Windows i wszelkie odmiany linuxa czy nawet androida. Od kilku lat tylko MAC OS. I tutaj jest zagwozdka w tym co piszesz. Bo faktycznie współczesny Mac to Pecet nie ma co do tego dwóch zdań. To jest Pecet. Unikalność hardwarowa jest w zasadzie żadna. Unikalny jest natomiast sam system Mac OS. I tutaj się Panie Mufa różnimy bo wbrew temu co piszesz MacOS to nie jest Linux ! MacOS bazuje na Unixie ale na tym podobieństwa się kończą.
Co widzi użytkownik przesiadając się na MacOSa? Przede wszystkim szybkość działania ten system jest mega zoptymalizowany. Linux to zółw w stosunku do niego. Wystarczy porównać działanie tych systemów na tej samej konfiguracji sprzętowej.
Druga zaleta MacOs to wolność od wirusów i wszelkich “gówien” jakie są w necie - tutaj raczej przewaga w stosunku do Windowsa. Oczwiście w grę wchodzi też stabilność systemu i jego odporność na “starzenie się “ - po latach system MacOS działa dokładnie tak samo jak na początku instalacji.
No i trzecia zaleta dla której użytkownicy którzy chcą coś zrobić więcej niż upiększanie pulpitu wybierają ten system to dostępność oprogramowania. Co tu dużo pisać zarówno na Linuxa czy na Amigę nie znajdziesz aplikacji na miarę Photoshopa czy Adobe Premiere. Lista jest oczywiście dużo większa i dotyczy softu w temacie grafiki, video czy muzyki.
A unikalność sprzętowa? Tak jak napisałem na początku nie ma jej , albo jest na zasadzie hardwarowego zabezpieczenia przed uruchomieniem MacOS na PC. Oczywiście do obejścia sami dobrze wiecie jak.
Jak dla mnie komputer z Mac OS (niekoniecznie oryginalny) to taka kontynuacja tego co leżało u podstaw powstania komputerów Amiga. Komputer z intuicyjnym , szybkim systemem dla zwykłych ludzi co nie chcą się babrać w ustawieniach tylko na niej pracować czy bawić się .

Sytuacja Appla na początku tego stulecia była podobna jak Amigi . Z tym że Maca uważało się już wtedy za poważną platformę do obróbki grafiki/video i było dostępne co ważne aktualizowane oprogramowanie do tego celu. Ten fakt pozwolił Apple przetrwać na procesorach Power PC aż do roku 2006. Amiga już tego nie doczekała bo fakt że były karty turbo z PPC ale nie było na nie odpowiedniego softu.
Niestety w 2006 roku Apple podjęło męską decyzję typu być albo nie być. Czyli przejście na procesory INTELA. Czas pokazał iż była to dobra decyzja ; czas procesorów PowerPC się już skończył były o wiele mniej wydajne i droższe. Amiga czy raczej jej późniejsze klony została przy PowerPC i to był “gwóźdź do trumny”. A Apple postawiło na swój unikalny system operacyjny i wygrało.
Odnośnie unikalnego hardwaru Amigi. Tak było owszem na wczesnym etapie Amigi. Unikalna był grafika, dźwięk , chip do animacji. No i przede wszystkim system operacyjny, multitasking. Procesor już nie do końca. Potem zaczęły powstawać “protezy” do Amigi - karty graficzne które korzystały z chipów innych firm typu S3 czy Trident. Czy karty muzyczne , karty turbo itp, itd. Dlaczego akurat do Amigi ? Bo miała nieprzeciętny i dobry system operacyjny. Unikalność sprzętowa dotyczyła tylko natywnych modelów Amigi 500, 2000 , 4000 czy 1200. Wszystkie inne dodatki typu karty graficzne , muzyczne, video stały się po pewnym czasie nieodłącznym atrybutem sprzętu PC na kolejnych wersjach Windowsa…Pamiętacie jeszcze akceleratory 3D (nie karty graficzne) jakie powstały dla PC ? Wreszcie można było pograć w Quake ) Reasumując w 2000 roku już nie było co zbierać z Amigi - sprzęt się skończył był po prostu przestarzały…
Został jeszcze niezły soft czyli system operacyjny czy całkiem dobre oprogramowanie do grafiki czy wideo jak scala. Ale jak w temacie wideo ludziom przestało już wystarczać dodawanie samych napisów do filmu i chcieli montować cały film cyfrowo. A hardware amigowy po prostu nie wydalał nie mówiąc już o oprogramowaniu stricte do tego celu…
Użytkownicy Maca (i dużo wcześniej) mieli już do tego celu Adobe Premiere , Amiga nie miała w zasadzie nic (oprócz przestarzałego VLabMotion).
Konsekwentne dążenie do unikalności sprzętowej Amigi paradoksalnie zabiły jedyną rzecz która mogła przetrwać czyli system Amiga OS. Oczywiście mając na myśli “przetrwanie” nie chodzi mi o udergroundowe używanie tego systemu tylko realną alternatywę jak Linux czy MacOS.
Dzisiejsza “Amiga” niewiele ma wspólnego z oryginałem. Jest niesamowicie droga w stosunku do innych komputerów, oprogramowanie to jakaś porażka, szybkość lepiej nie wspominać… Nie zrozum mnie źle Mufa bo sam mam wielki sentyment do Amigi i doceniam jej wielki wkład w rozwój komputerów. Ale te prawie 17 lat od czasu jej upadku zmuszają do refleksji i ostateczne wyciągnięcie wniosków. Umarł król niech żyje król takie jest życie )


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 25 maja 2017, 22:14 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 sty 2012, 16:14
Posty: 2747
No cóż mieliśmy już tutaj okazję widzieć krzewicieli różnych alternatywnych platform. To i witamy na naszym forum fana Maca X86 :ok: Co do Twoich teorii o wyjściu Maca z podobnie beznadziejnej sytuacji w jakiej była Amiga, to ja mam trochę inną wiedzę. Nie pomógł tutaj system operacyjny ani (czemu nie zaprzeczam) całkiem dobry soft, tylko pożyczka od Microsoftu plus zintegrowane z monitorem IMace w landrynkowych kolorach, które spodobały się amerykańskim dzieciakom.

No ale to już stare dzieje. Teraz cała potęga Apple opiera się na komórkach, gdzie komputery są tylko snobistycznym i równie drogim jak nowe Amigi dodatkiem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 25 maja 2017, 23:47 
Offline
Elitarny forumowicz
Elitarny forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 20 sty 2012, 23:31
Posty: 536
Myślę, że nikt tutaj nie okłamuje się w kwesti obecnej pozycji Amigi w świecie. Większość ludzi zajmujących się nowymi Amigami
stara się jedynie żeby ten system nie zginął. Podtrzymując go przy życiu, nie pozwalamy żeby nasze miłe wspomnienia z przed
lat odeszły w niebyt, ot i cała tajemnica.

Co do maców, wydaje mi się że niechęć Mufy do nich, bierze się po części z tego, że MOS na nich bazuje jako na zapleczu sprzętowym.
Ja sam używam maca odkąd przesiadłem się z Amigi, uważam że to lepsze rozwiązanie od windowsa, o linuksach nawet nie wspomnę,
aczkolwiek tak jak radzik napisał, apple chce żeby to było rozwiązanie idioto-odporne, co czasami maksymalnie wk#$%@*a.
Nie wspomnę już o zmianach ustawień po zainstalowaniu nowej wersji systemu, takich zwykłych, jak kierunek przewijania przy
kręceniu rolką myszki. Do białej gorączki potrafi doprowadzić takie traktowanie użytkowników.

Co natomiast wkurza mnie w naszym amigowym świecie to rozpieprzenie zasobów ludzkich na sto różnych rzeczy, jakkolwiek
mogą wydawać się ważne, wynik jest taki że mamy trochę tego, trochę tamtego a nic do końca nie skończone. I w rezultacie
nie ma pożadnego proramu malarskiego, odtwarzacz filmów jest, ale nie wykorzystuje możliwości sprzetu i jest wolno, przeglądarka
też ale coraz mocniej kuleje. Serwuje nam się natomiast różnej maści "enhancery", które nie dają żadnej możliwości poważnej pracy.
Jedyny w tej chwili program dający sporo możliwości to Hollywood, ale żeby go w pełni wykorzystać trzeba programować, a z tym
w naszym świecie jest chyba najskromniej.
Mam tylko nadzieję, że z Taborem pójdzie im szybciej niż z X5000, bo jeśli nie, to jeszcze długo nie zobaczymy zadawalająco
działającego softu na przyjaciółkach.

_________________
AmigaOne X5000/020, Sapphire Radeon R9 270X Toxic, 2GB RAM.
Amiga1200/060 32MB RAM
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 26 maja 2017, 09:49 
Offline
Aktywny forumowicz
Aktywny forumowicz

Dołączył(a): czwartek, 25 wrz 2014, 20:41
Posty: 429
@Radek Cz
Oczywiscie na Mac tez sa problemy i bywa tak, ze naprawde mozna sie zaskoczyc. Aczkolwiek teraz mam okazje pracowac z na Windows 10 i tu sa dopiero kwiatki. Tak wiec ja wole byc tym baranem co przeplaca.

@Mufa
Szkoda, plyna od Ciebie takie slowa. Wykazujesz tu zpelny brak tolerancji, co niestety widzisz u innych, a nie u siebie.

Co do sytuacji AmigaOS... nie da sie nie zgodzin m.in. z Radkiem. Sytuacja Cloanto vs Hyperion, to mozliwe, ze nie jest duza sprawa, ale pokazuje to jakie sa u nas absurdy. Mysle, ze Adam ma sporo racji, tez obwiniam Hyperion za to. Wydaje mi sie, ze mam racje, ale to wyjdzie samo na swiat, jesli moj informator faktycznie sie nie myli. :)
Do tego dokladajac brak normalnego rozwoju... Odysse 2013... Fakt jest taki, ze nie dosc, ze strony przestaja dzialac, to co chodza chodza tak jak kiedys na modemie, slusznie wiara to komentuje. brak mozliwosci ogladania flimow Full HD, hehe, 4K powoli staje sie standartem.
Tabor mysle, ze tu nic nie uratuje. Fajny sprzet, tani, ale trend jest taki, ze ani Trevor (sponsor), ani zaden programista nie ma ochoty wziasc sie za przegladarke. Oczywiscie moge, sie mylic, ale bez porzadnego www cale NG bedzie trupem. Bez neta to ja se moge A500 uzywac. :)
Poza tym Libre Office, o ile sie zalozymy, ze w tym roku nie bedzie publicznej wersji?:)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 26 maja 2017, 11:56 
Offline
Aktywny forumowicz
Aktywny forumowicz

Dołączył(a): piątek, 20 sty 2012, 06:09
Posty: 320
Widzę, że wśród użytkowników AmigaOS jest dużo użytkowników Maćków. :D Lubicie alternatywne rozwiązania, bunt młodzieńczy pozostał. ;) Ja siłą rzeczy korzystam z PC, bo z tego korzystają na studiach, a ja nie jestem zbyt bogaty.

Kocham jednak swoją A1200 i korzystam z niej na co dzień.

AmigaOS4 to jednak nisza w niszy. Mufa słusznie nazwał to Undergroundem. Cała Amiga zeszła w 1994 roku do niszy i tam pozostała do dzisiaj. Myślicie, że garstka zapaleńców, co ruszyła z motyką na Słońce sobie poradzi z: wyliczmy: najnowszymi rozwiązaniami Internetowymi, pakietem biurowym, technologią OpenGL, HTML 5, Flash, YouTube itd. itp.

Cenię Wasz zapał, bo może coś się z tego kiedyś narodzi. Realia jednak są, jakie są. Programiści NG mają już dobrze płatną pracę i nie są skorzy do wprowadzania własnych innowacji do świata AmigaOS4, bo zwyczajnie w pracy dostaną kilkadziesiąt razy większe wynagrodzenie.

Ja coś tam sobie dłubię i mi powoli wychodzi. A że tak powoli, to już wiecie dlaczego.

P.S. Dyskusja zboczyła z tematu podcastu z AceManem do tematu Macintoshy i AmigaOS4, moim zdaniem warto to wydzielić.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 26 maja 2017, 14:18 
Offline
Doborowy forumowicz
Doborowy forumowicz

Dołączył(a): wtorek, 17 sty 2012, 18:21
Posty: 769
macstorm napisał(a):
Niestety w 2006 roku Apple podjęło męską decyzję typu być albo nie być. Czyli przejście na procesory INTELA. Czas pokazał iż była to dobra decyzja ; czas procesorów PowerPC się już skończył były o wiele mniej wydajne i droższe. Amiga czy raczej jej późniejsze klony została przy PowerPC i to był “gwóźdź do trumny”. A Apple postawiło na swój unikalny system operacyjny i wygrało.

Tak mało treści i tyle błędów.
Apple wypłynęło na iPhonach.
95% urządzeń sprzedawanych przez Apple to Iphony i Ipady z procesorem ARM, tylko ok 5% to mace z x86.
Wszystkie nowości w systemie najpierw trafiają do iOS, a dopiero potem po paru latach do Mac OS X.
Inne firmy też - najpierw jest obsługa iOS a Mac OS X po paru latach.
Mac OS X wygląda na utrzymywany na siłę, przez Apple, pewno by se poradzili bez.
Po tych ponad dziesięciu latach pc od Apple i Mac OS X to nadal egzotyka.
Trochę lepiej niż Amiga bo nie uderground ale egzotyka - na świecie poniżej 6% rynku.
Przejście na x86 nie było "męską decyzją" tylko procesem który trwał całe lata:
http://forum.amigaone.pl/viewtopic.php?t=576&p=6271
Cytuj:
Dzisiejsza “Amiga” niewiele ma wspólnego z oryginałem.

Dzisiejsza Amiga ma tyle wspólnego z oryginałem ile powinna mieć - ma cpu który jest w stanie działać w trybie 32 bit big-endian,
dzięki czemu mamy integrację ze starym softem i dzięki czemu stary soft z Amigi pisany pod system chodzi tak jak napisany pod ppc.
Cytuj:
Jest niesamowicie droga w stosunku do innych komputerów, oprogramowanie to jakaś porażka, szybkość lepiej nie wspominać…

Porównania z pc są bez sensu, bo na pc nie ma integracji ze starym softem. Dzięki integracji na nowych Amigach soft 68k czuje się jak natywny.
Jak już porównujesz to powinieneś ze starymi Amigami wtedy okazuje się że nowe Amigi choć drogie to są super szybkie, a softu z Amigi używa się naprawdę komfortowo.


Ostatnio edytowano piątek, 26 maja 2017, 14:23 przez swinkamor12, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 26 maja 2017, 14:22 
Offline
Doborowy forumowicz
Doborowy forumowicz

Dołączył(a): wtorek, 17 sty 2012, 18:21
Posty: 769
radzik napisał(a):
Oczywiscie moge, sie mylic, ale bez porzadnego www cale NG bedzie trupem. Bez neta to ja se moge A500 uzywac. :)

ImageFX czy Pagestream na a500?
Nie.
Do sprzętu od Commodore nie ma powrotu.
Nie ma i nie będzie szybkich 68k.
Soft użytkowy z Amigi zawsze już będzie lepiej działał na nowych Amigach.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 26 maja 2017, 14:28 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 sty 2012, 16:14
Posty: 2747
Cytuj:
@Radzik
Mufa, czyli zgodnie z zasadą, nie wiem, nie używałem ale się wypowiem.


Albo też

Cytuj:
@Radek CZ
Co do maców, wydaje mi się że niechęć Mufy do nich, bierze się po części z tego, że MOS na nich bazuje jako na zapleczu sprzętowym.


Widzę, że fani Maca wymyślają coraz ciekawsze argumenty, że o braku tolerancji nie wspomnę. No więc może Was zaskoczę, ale uważam że Mac 68k czy Mac PPC, to były bardzo użyteczne bestyjki. Mac był w tamtym czasie znakomitym nośnikiem softu dla Amigi, a Mac PPC dodatkowo wpływał pozytywnie na całą gałąź procesorów z linii PPC.

Możecie tutaj mówić, że się nie znam, bo nie widziałem albo nie lubię, bo po iluś tam latach, później wyszedł na to MOS i takie tam, lecz prawda jest taka, że przez dobre kilka lat (na pewno przynajmniej 5) posiadałem na swoim HDD fizyczną partycję macową. Było to w czasach kiedy standardem był twardziel o pojemności 4.3GB, więc wygospodarowanie kilkuset MB pod partycję na inny system, było nie lada wyrzeczeniem na które nie każdy się decydował.

Możecie mi zarzucać, że o Macu myślę wyłącznie źle, lecz ja mam z nim naprawdę dobre wspomnienia. HoM&M II - 14 godzinna sesja z grą, przy której nie odrywałem się od biurka. To mój absolutny życiowy rekord, nigdy nawet w czasach A500, kiedy byłem dosyć dużym giercmanem, nigdy potem, w czasach PS3 czy PS4 nie zbliżyłem się do tego wyniku. To właśnie gra dla Maca mnie porwała, a The Settlers 2 i inne... Nie gorszy był soft użytkowy, przecież taki Bryce 3D do generowania krajobrazów, to miażdżył amigową Vistę Pro pod każdym względem, amigowa konkurencja to był po prostu żart. No a odwieczny problem amigowców, czyli przeglądarka, przecież już nawet wtedy, gdy większość stron była jeszcze robiona w edytorach tekstu i czystym HTMLu, zdarzały się rzeczy gdzie IBrowse nie dawał rady. Na Macu była Java, więc można było sobie np. poczatować na portalach z IE 4 czy Netscape 5. O zaletach platformy z nagryzionym jabłkiem, mógłbym jeszcze pisać długo. Jednak odnoszą się one tylko i wyłącznie do softu, bo sam system operacyjny to było dno!

Było to oczywiste dla każdego trzeźwo myślącego człowieka z boku, który nie był wyznawcą religii Apple. Jeśli uważacie, że ja sobie teraz wymyślam i czepiam się, by się czepiać, to chętnie przedstawię skany ze starych ACSów czy MA, gdzie wbudowane dodatki do systemu Maca pobłażliwie nazywano "zwieszkami" itp.

Teraz dalej kontynuując wątek "że się nie znam, bo nie widziałem a komentuję". Było takie coś jak PegXMac, ten twór miał ułatwić użytkownikom Pegasosów emulację Maca PPC pod linuksem. Po pewnym czasie wyszła edycja PegXMac na AmigaOne, była zbiorowa zbiórka na zamówienie grupowe, o ile się nie mylę na PPA. Jak komuś chce się szukać po wątkach z 2004 czy 2005 to z pewnością wśród wpłacających znajdzie moje nazwisko. Nawiasem mówiąc były to najgorzej wydane przeze mnie pieniądze, nie wiem czy ta odsłona dla A1 była tylko z nazwy, wiem że na mojej A1 XE nigdy nie ruszyła. Okazało się zresztą że postawienie MOLa na Debianie nie jest wcale rzeczą tak trudną, jak to malował m.in. autor PegXMaca i emulator MacaPPC bez trudu zainstalowałem sobie sam.

Od razu zaznaczam, że wirtualnego Maca PPC nie używałem aż tak długo jak tego 68K, niemniej wystarczająco by przekonać się iż system MacOS 9, to taka sama kupa jak 8.1 czy 7.6. No i teraz najlepsze MacOSX, który według Macstorma i nie tylko jest tak szybki i świetny i w ogóle zrywa kask z głowy. Nie chciałbym żeby znowu wyszło, że to ja jedyny się czepiam, więc spytajcie kogoś, np. Szamana z eXeca (wiem że macie tam konta), jaki MacOS na jego AmidzeOne bardziej mulił ;)

Mając takie a nie inne doświadczenia z systemem, który cały czas przez wyznawców religii Apple był chwalony jako najlepszy. Nie dziwcie się że automatycznie włącza mi się tryb Kill propaganda ON, zwłaszcza gdy czytam (co by nie mówić na amigowym a nie macowym forum), tak ekstremalne przykłady rulezizmu jak ten:

Cytuj:
Jednak po pewnym czasie nie ma co w ogole porownywac do tego Windy lub wspomnainego Androida. To taka przepasc jak miedzy powiedzmy AmigaOS a MS DOS.


Dziękuję za niesienie dobrej nowiny, lecz starego misia nie tak łatwo nabrać na sztuczny miód.

Teraz jeszcze może napisze o mojej filozofii, a ona jest zgodna z filozofią Dave Hayniego, który w jednym z wywiadów stwierdził, że system operacyjny jest jak młotek, gdy chcesz wbić gwóźdź nie analizujesz gladkości trzonka i zastanawiasz się nad wyprofilowaniem obucha, tylko bierzesz i wbijasz.

AmigaOS używam od ćwierćwiecza, przez całe swoje dorosłe życie. To już chyba coś więcej niż hobby, to pewnie trochę przyzwyczajenie jak w starym dobrym małżeństwie. Dlatego też pewnie irracjonalnie, co się tylko da i ile się da robię na Amidze. Robię bo lubię. Jeśli jednak, powiedzmy 2 razy w tygodniu chcę wbić gwóźdź (np. odpalić normalnego Firefoxa, bo amigowa przeglądarka przy jakiejś stronie wymięka) to sięgam po pierwszy lepszy młotek (ten z napisem Windows 7), robię swoje, najczęściej w ogóle nie wyłączając stojącej obok Amigi, po czym wracam do tego co lubię. Pomimo iż MS bardzo chciał mi wcisnąć nowy młotek i to za darmo, ten z napisem Windows 10, to nie skorzystałem, bo stary młotek cały czas dobrze wbija gwoździe.

Nie oczekujcie, że wykażę się totalną irracjonalnością i kupię sobie młotek za 15 tysięcy w wygrawerowanym jabłkiem na trzonku. Sorry ale całą moją dawkę irracjonalności wykorzystałem na Amigę i na inną platformę już jej nie starczy.

Lubcie i używajcie czego chcecie, cieszcie się swoimi systemami operacyjnymi, tylko apeluję o jedno, mniej applowskiego ewangelizmu na amigowych forach, kanałach, podcastach itp.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 25 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO